Przejdź do głównej treści
❄️ ZIMOWA PROMOCJA HIKMICRO - Stellar 3.0 | Alpex 4K
Zobacz ofertę!
Odkryj możliwości pracy w Beafoto
Zobacz oferty
Bezpieczna wysyłka
Darmowa dostawa od 699 zł
Przyjazna pomoc
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Nikon WX - dlaczego to jedna z najbardziej niezwykłych lornetek na rynku?

Nikon WX to seria lornetek, której wyjątkowość wynika nie z jednego parametru, lecz z całej filozofii projektowej. Jej historia obejmuje lata rozwoju, kilka etapów prototypowania i realne problemy techniczne, które trzeba było rozwiązać przed wdrożeniem. W artykule przyglądamy się roli projektantów, różnicom między 7x50 IF i 10x50 IF oraz temu, jak konkretne decyzje optyczne wpłynęły na końcowy efekt. To materiał dla czytelników, którzy chcą zrozumieć Nikon WX dogłębnie, a nie tylko na poziomie katalogowych haseł.

  • autor: Paweł Słowik
  • dodano: 27-03-2026
Nikon WX – dlaczego to jedna z najbardziej niezwykłych lornetek na rynku?

Co sprawia, że Nikon WX wyróżnia się na tle innych lornetek

Nikon WX to lornetka, której nie da się uczciwie ocenić według tych samych kryteriów co typowe lornetki terenowe. Nie powstała po to, by być lekkim, uniwersalnym modelem do codziennego noszenia, lecz jako konstrukcja podporządkowana bardzo konkretnemu celowi: połączeniu superszerokiego pola widzenia z wysoką ostrością obrazu aż po obrzeża pola. Z tego względu Nikon WX bywa traktowany nie tylko jako lornetka premium, ale też jako przykład projektu, w którym priorytetem była jakość obserwacji, nawet jeśli oznaczało to większe gabaryty, wyższą masę i długi, trudny proces rozwoju. To właśnie ten kontekst najlepiej tłumaczy, dlaczego model WX od lat zajmuje szczególne miejsce w rozmowach o zaawansowanej optyce obserwacyjnej.

Pełna historia tej serii pokazuje, że jej wyjątkowość nie sprowadza się do jednego efektownego parametru. Za Nikon WX stoją wieloletnie prace projektowe, kilka etapów przeprojektowywania optyki, realne problemy z doprowadzeniem modelu do wersji produkcyjnej i bardzo wyraźna filozofia „bez kompromisów” w zakresie obrazu. Dopiero kiedy spojrzy się na genezę projektu, role poszczególnych konstruktorów, różnice między wersjami 7x50 IF i 10x50 IF oraz konkretne decyzje optyczne, widać, że nie jest to zwykła lornetka z szerokim polem widzenia, lecz wyspecjalizowany instrument zaprojektowany dla wymagającego użytkownika.

Skąd wziął się projekt Nikon WX i dlaczego powstawał tak długo

Historia Nikon WX zaczyna się dużo wcześniej niż sama premiera tej serii. Według materiałów Nikona punktem odniesienia był model 7x50 IF SP WP, czyli zaawansowana lornetka wprowadzona w 1982 roku. Wkrótce po jej debiucie pojawił się pomysł stworzenia następcy oferującego jeszcze szersze pole widzenia. W tamtym czasie koncepcja nie została jednak zrealizowana. Na przeszkodzie stanęły ograniczenia technologiczne, kosztowe i organizacyjne. Sam fakt, że projekt wracał po latach, dobrze pokazuje, iż ambicja zbudowania takiej lornetki nie była chwilowym kaprysem, lecz długo noszoną ideą w środowisku konstruktorów optyki.

Kluczową postacią w historii serii WX był Tatsushi Nishioka. Nikon przedstawia go jako inicjatora projektu oraz osobę odpowiedzialną za projekt mechaniczny i koordynację całości. Co ważne, jego doświadczenie nie ograniczało się do klasycznych lornetek. Zajmował się również teleskopami astronomicznymi i sprzętem do obserwacji nieba, dlatego od początku myślał o konstrukcji, która nie tylko da szeroki obraz, ale również pozwoli oglądać gwiazdy i krajobraz w sposób bardziej przestrzenny i uporządkowany niż standardowe modele. W wywiadach Nikon bardzo wyraźnie podkreśla, że początkiem całej historii było po prostu marzenie projektanta o lornetce zapewniającej piękny obraz aż po peryferie pola widzenia.

Lornetki Nikon

Po powrocie Nishioki do działu projektowania lornetek w 2006 roku pomysł zyskał nową energię. W maju 2007 roku przedstawił koncepcję superszerokokątnej lornetki prostej, przeznaczonej zarówno do obserwacji krajobrazu, jak i nocnego nieba. Od początku założenie było ambitne: optyka miała pozostać priorytetem, a kompromisy miały dotyczyć raczej rozmiaru i masy niż jakości obrazu. Już wtedy było jasne, że klasyczne podejście do lekkiej lornetki ręcznej nie pozwoli zrealizować takiej koncepcji. Nikon sam wspomina, że gdyby bezwzględnie trzymać się przekonania, iż lornetka ręczna powinna ważyć mniej niż 2 kg, projekt WX w praktyce nie miałby szans powstać.

Pierwszy ważny przełom nastąpił dopiero w lutym 2010 roku, kiedy ukończono funkcjonalny prototyp mający potwierdzić możliwości optyczne projektu. W tym etapie główną rolę odegrał Satoshi Fukumoto, odpowiedzialny za projekt optyczny prototypu. To właśnie on przełożył ogólną wizję na działający układ, który pozwolił po raz pierwszy sprawdzić, czy tak szerokie pole widzenia można rzeczywiście połączyć z odpowiednią ostrością aż do obrzeży. Prototyp nie był jeszcze gotowym produktem, nie rozstrzygał kwestii wzornictwa czy wygody użytkowania, ale pokazał, że główna idea ma podstawy techniczne.

Kolejny etap był bardziej organizacyjny niż czysto optyczny. W lipcu i sierpniu 2014 roku przygotowano realistyczną makietę 3D, która miała pomóc wewnątrz firmy zrozumieć, czym właściwie ma być ten instrument. Dzięki temu można było nie tylko zobaczyć przyszły kształt lornetki, ale też wziąć ją do ręki i ocenić, czy mimo dużych gabarytów zachowuje sens użytkowy. Nikon podkreśla, że taki model bardzo pomógł budować poparcie dla projektu. W październiku 2014 roku prace ruszyły już formalnie, a z koncepcji i prototypów zaczęto przechodzić do etapu prototypów produkcyjnych.

W tej fazie do projektu mocniej wszedł Katsunori Tomita, który przejął odpowiedzialność za optykę na etapie przygotowania do produkcji seryjnej. Jego doświadczenie obejmowało sprzęt związany z astronomią i zastosowaniami kosmicznymi, w tym optyczne wyposażenie satelitów oraz teleskopy astronomiczne. To ważny szczegół, bo dobrze pokazuje poziom kompetencji wymagany do doprowadzenia serii WX do końca. Nikon nie przedstawia tej historii jako prostego ciągu sukcesów, lecz jako długi proces, w którym projekt kilkakrotnie napotykał realne ograniczenia techniczne i musiał być dopracowywany praktycznie od nowa w niektórych obszarach.

Jaką rolę odegrali projektanci i dlaczego to ważne dla historii tego modelu

W opowieści o Nikon WX szczególnie cenne jest to, że producent nie sprowadza jej do anonimowego zespołu badawczo-rozwojowego. W materiałach wyraźnie pokazano trzy osoby i ich odrębne role. Tatsushi Nishioka był inicjatorem projektu, odpowiadał za założenia, projekt mechaniczny, wygląd zewnętrzny i prowadzenie całości. Satoshi Fukumoto przełożył wizję na projekt optyczny funkcjonalnego prototypu. Katsunori Tomita przejął projekt na etapie przygotowania do produkcji, dopracował układ i doprowadził go do wersji seryjnej mimo licznych problemów. Taki podział odpowiedzialności jest ważny, bo pokazuje, że Nikon WX nie powstał jako jednolity, od początku gotowy koncept, lecz jako projekt rozwijany etapami i rękami specjalistów o różnych kompetencjach.

Bardzo interesujący jest zwłaszcza wątek Fukumoto. Nikon wskazuje, że w czasie prac nad lornetką Nikon WX zajmował się również projektowaniem okularów astronomicznych o pozornym polu widzenia 102°. To istotna ciekawostka, bo właśnie podczas prac nad tymi okularami zaczęło się klarować, w jakim kierunku powinien iść projekt WX. Oczywiście lornetka i pojedynczy okular astronomiczny to dwa różne światy, ale doświadczenie z ekstremalnie szerokim polem i zachowaniem obrazu przy krawędziach okazało się bardzo przydatne. Można więc powiedzieć, że część idei stojącej za WX dojrzewała równolegle w pracach nad inną, również zaawansowaną optyką obserwacyjną.

Równie ciekawy jest wkład Tomity. Gdy dołączył do projektu na etapie prototypów produkcyjnych, podstawowe założenia były już ustalone, a model 7x50 IF posuwał się naprzód w miarę płynnie. Problemy pojawiły się przy wersji 10x50 IF, gdzie większe pozorne pole widzenia mocniej uwidoczniło zjawiska trudne do opanowania. Tomita opisywał, że część problemów była widoczna dopiero podczas rzeczywistej obserwacji, a nie wynikała wprost z symulacji. To bardzo ważny detal, bo pokazuje ograniczenia samego oprogramowania projektowego. W tak skrajnym układzie optycznym ostateczny werdykt wydawało nie tylko narzędzie obliczeniowe, ale również realny obraz widziany przez człowieka.

Nikon WX - lornetka do obserwacji nieba

Co wyróżnia Nikon WX na tle innych lornetek premium

Najważniejszym wyróżnikiem serii Nikon WX jest to, że bardzo szerokie pole widzenia nie zostało potraktowane jako samodzielna atrakcja, lecz jako element większego założenia optycznego. W modelu WX 7x50 IF rzeczywiste pole widzenia wynosi 10,7°, a w WX 10x50 IF 9,0°. Pozorne pole widzenia osiąga odpowiednio 66,6° oraz 76,4°. Takie wartości są same w sobie nietypowe, ale o klasie tej konstrukcji decyduje dopiero to, że producent próbował utrzymać wysoki poziom korekcji w bardzo dużej części pola, a nie tylko w jego centrum.

Nikon podkreśla również minimalizację astygmatyzmu i komy, a więc dwóch wad szczególnie dotkliwych w konstrukcjach szerokokątnych. To ma znaczenie zwłaszcza przy obserwacji gwiazd, bo właśnie wtedy jakość punktowego odwzorowania na obrzeżach jest łatwo widoczna. Jeśli układ nie radzi sobie z takimi zjawiskami, nawet imponujące pole widzenia szybko traci praktyczną wartość. W serii WX celem było nie tylko poszerzenie obrazu, ale zbudowanie instrumentu, który przy tak szerokim polu zachowa przejrzystość i uporządkowanie sceny.

Drugą cechą odróżniającą lornetkę Nikon WX od wielu innych konstrukcji premium jest bardzo jednoznaczna specjalizacja. To lornetka przygotowana z myślą o obserwacji nieba, odległych planów i dłuższym patrzeniu, często z podparciem lub statywem. Dlatego wybrano system IF, czyli indywidualne ostrzenie. Taki układ ma sens tam, gdzie użytkownik nie zmienia stale dystansu obserwacji, a bardziej liczy się stabilność ustawień i dostosowanie do konkretnego scenariusza pracy. Nikon od początku zakładał, że będzie to model do astronomii i dalekich obserwacji krajobrazowych, a nie lekka lornetka do wszystkiego.

Seria wyróżnia się również tym, że nie ukrywa ceny swoich osiągów. Wiele lornetek próbuje zachować pozory pełnej uniwersalności. WX przeciwnie: otwarcie pokazuje, że wysoki poziom optyki w tym formacie wymaga dużych pryzmatów, rozbudowanych okularów, większej obudowy i masy przekraczającej typowe wyobrażenie o lornetce ręcznej. W tym sensie jest to konstrukcja bardzo uczciwa. Nie obiecuje pełnej mobilności, tylko proponuje określony standard obrazu i określony sposób użytkowania.

Budowa lornetki Nikon WX

Superszerokie pole widzenia i ostrość aż po brzegi obrazu

W materiałach Nikona regularnie powraca opis doświadczenia obserwacyjnego, w którym użytkownik przestaje wyraźnie odczuwać ramę pola widzenia. Nie chodzi tu o przesadne metafory, lecz o dość konkretne wrażenie wynikające z połączenia szerokości pola z dobrą korekcją na obrzeżach. Gdy duża część obrazu pozostaje czytelna i nie wymaga ciągłego „dopowiadania” przez wzrok, obserwacja staje się bardziej naturalna. Przy nocnym niebie przekłada się to na lepsze ogarnięcie większych obszarów drogi mlecznej, gromad gwiazd czy szerokich fragmentów tła gwiezdnego.

W praktyce szerokie pole ma znaczenie także w dzień. Przy oglądaniu odległych planów krajobrazowych czy dużych scen terenowych użytkownik łatwiej zachowuje orientację przestrzenną. Obraz nie przypomina wtedy wąskiego tunelu, lecz szerszy wycinek świata. Nikon wprost sugeruje, że seria WX ma sens nie tylko przy gwiazdach, ale również przy obserwacji majestatycznych krajobrazów za dnia. To ważna uwaga, bo choć lornetka kojarzy się przede wszystkim z nocnym niebem, nie została zaprojektowana jako instrument jednofunkcyjny.

W wersji 7x50 IF dodatkowym atutem jest duża źrenica wyjściowa 7,1 mm, która sprzyja komfortowej obserwacji przy słabszym oświetleniu. W modelu 10x50 IF źrenica wyjściowa wynosi 5,0 mm, ale większe powiększenie pozwala nieco mocniej wydobywać detale, zachowując przy tym bardzo szerokie pole pozorne. Z tego powodu oba modele mają inny charakter. 7x50 IF lepiej podkreśla panoramę i swobodę oglądania, natomiast 10x50 IF daje bardziej intensywne wejście w szczegół przy nadal bardzo szerokim obrazie.

Test modelu 10x50 IF publikowany przez Optyczne od lat jest przywoływany w dyskusjach o tej serii właśnie dlatego, że wskazuje nie tylko na same liczby ze specyfikacji, ale też na realne zachowanie układu. W praktycznych ocenach podkreślano rekordowo szerokie pole widzenia oraz bardzo dobrą ostrość utrzymywaną blisko diafragmy. Dla użytkownika oznacza to, że ogromne pole nie jest jedynie zapisem w katalogu, ale rzeczywiście pracuje podczas obserwacji i pozostaje użyteczne na znacznym obszarze.

Korektor krzywizny pola, soczewki ED i pryzmaty Abbe-Koeniga w praktyce

Za zachowaniem obrazu w Nikon WX stoi rozbudowany układ optyczny, którego najważniejsze elementy producent opisuje bardzo jasno. Jednym z nich jest Field Flattener Lens System, czyli korektor krzywizny pola opracowany specjalnie dla tej serii. Jego zadaniem jest kompensowanie krzywizny od centrum aż po sam skraj pola widzenia. Przy tak szerokim układzie jest to rozwiązanie podstawowe, bo bez niego duża część obrzeży byłaby znacznie mniej ostra. To właśnie dlatego Nikon mógł mówić o obrazie zachowującym wysoki poziom czytelności nie tylko w środku, ale i na peryferiach pola.

Drugim filarem konstrukcji są trzy soczewki ED w każdym tubusie. Ich zadaniem jest redukcja aberracji chromatycznej, czyli zjawiska powodującego kolorowe obwódki na kontrastowych granicach. Przy obserwacji gwiazd, jasnych punktów i odległych szczegółów ma to bezpośredni wpływ na czystość obrazu. Nikon podkreśla, że korekcja aberracji chromatycznej obejmuje także bardzo odległe obszary pola widzenia. Oznacza to, że projektanci nie ograniczyli się do dopracowania osi optycznej, lecz walczyli o jakość również tam, gdzie w wielu lornetkach zaczyna się wyraźna degradacja obrazu.

Kolejnym istotnym elementem są pryzmaty Abbe-Koeniga, czyli układ ceniony za wysoką transmisję światła i pełne odbicie na wszystkich powierzchniach. W serii Nikon WX ma to szczególne znaczenie, ponieważ lornetka była tworzona także z myślą o obserwacji nocnego nieba. Nikon stosuje ponadto powłokę fazową na powierzchniach dachowych pryzmatów, aby kompensować przesunięcia fazowe światła i wspierać kontrast oraz rozdzielczość. Całość uzupełniają wysokiej klasy wielowarstwowe powłoki antyodblaskowe na wszystkich soczewkach i pryzmatach, zaprojektowane tak, by utrzymywać wysoką transmisję w całym zakresie widzialnym i wierniej oddawać kolory gwiazd.

Warto dodać kilka mniej oczywistych danych technicznych, które również budują obraz tej serii. Nikon stosuje szkło wolne od ołowiu i arsenu we wszystkich soczewkach i pryzmatach. Muszle oczne mają sześciostopniowy mechanizm wysuwania, co ułatwia ustawienie oka w prawidłowym punkcie. Obiektywy przyjmują filtry 55 mm z gwintem P=0,75, a w zestawie przewidziano adapter statywowy TRA-5. Do tego dochodzi magnezowa konstrukcja korpusu, wodoszczelność do 5 metrów przez 10 minut według warunków testowych Nikona oraz wypełnienie azotem, które ogranicza parowanie wewnątrz układu i zwiększa odporność na zmiany temperatury.

Najlepsza na świecie lornetka Nikon WX

Jakie problemy pojawiły się podczas dopracowywania modelu 10x50 IF

Jednym z najciekawszych elementów historii Nikon WX jest to, że wersje 7x50 IF i 10x50 IF nie rozwijały się z taką samą łatwością. Według relacji Tomity model 7x50 IF dość płynnie przeszedł z etapu funkcjonalnego prototypu do etapu przygotowania prototypów produkcyjnych. Znacznie więcej trudności przyniosła konstrukcja 10x50 IF. To właśnie przy niej zespół natrafił na ścianę podczas prób wyważenia aberracji, a prace na pewien czas praktycznie stanęły.

Przyczyną był wyższy poziom komplikacji wynikający z jeszcze szerszego pola pozornego i z konieczności pogodzenia wielu sprzecznych parametrów naraz. Tomita wspominał, że część problemów ujawniała się dopiero podczas realnej obserwacji. Oprogramowanie projektowe nie potrafiło w pełni przewidzieć wszystkich efektów, które stawały się widoczne dopiero wtedy, gdy ktoś rzeczywiście spojrzał przez instrument. To bardzo cenna ciekawostka, bo pokazuje, że nawet w nowoczesnym projektowaniu optyki ekstremalne konstrukcje wciąż wymagają klasycznego sprawdzania obrazu w praktyce.

Aby doprowadzić model do wymaganej jakości, Tomita przeprojektował i ponownie przeanalizował okulary oraz obiektywy. Jednocześnie trzeba było szukać kompromisu nie między dobrym a słabym rozwiązaniem, lecz między kilkoma sprzecznymi „dobrymi” rozwiązaniami, z których każde niosło inny koszt. Konstruktor mówił także o konieczności ponownego ustawienia całego balansu aberracji chromatycznej oraz o wdrożeniu wszystkich możliwych środków zaradczych przeciwko światłu pasożytniczemu. To pokazuje, że wysoka jakość obrazu w takim instrumencie zależy nie od jednego genialnego elementu, lecz od długiej serii dopracowań, z których każde może zadecydować o końcowym efekcie.

W wywiadach Nikona widać też, że projekt miał bardzo mocne zaplecze wewnętrzne. Tomita wspominał o wsparciu ekspertów z firmy oraz o wykorzystaniu doświadczeń zdobytych wcześniej przy produktach niestandardowych. Ta część historii jest istotna, bo dobrze pokazuje, że WX nie był projektem jednego działu pracującego w izolacji. Był raczej zebraniem dużej części know-how zgromadzonego w firmie przez lata pracy nad zaawansowaną optyką obserwacyjną.

Cecha WX 7x50 IF WX 10x50 IF
Powiększenie 7x 10x
Średnica obiektywu 50 mm 50 mm
Pole widzenia kątowe (rzeczywiste) 10,7° 9,0°
Pole widzenia kątowe (pozorne) 66,6° 76,4°
Pole widzenia na 1000 m 188 m 157 m
Źrenica wyjściowa 7,1 mm 5,0 mm
Jasność względna 50,4 25,0
Eye relief 17,7 mm 15,3 mm
Minimalna odległość ostrzenia 12,3 m 20,0 m
Długość 272 mm 291 mm
Szerokość 171 mm 171 mm
Głębokość 80 mm 80 mm
Waga 2420 g 2505 g
Regulacja rozstawu okularów 58–78 mm 58–78 mm
Regulacja dioptrii -6 do +4 -6 do +5
Typ pryzmatu Dachowy (Abbe-Koenig) Dachowy (Abbe-Koenig)

Nikon WX 7x50 IF a 10x50 IF – czym różnią się te modele

Choć oba modele należą do tej samej serii, różnią się nie tylko powiększeniem. Nikon WX 7x50 IF oferuje rzeczywiste pole widzenia 10,7°, pozorne 66,6°, pole liniowe 188 m na 1000 m, źrenicę wyjściową 7,1 mm i jasność względną 50,4. Nikon WX 10x50 IF zapewnia rzeczywiste pole widzenia 9,0°, pozorne 76,4°, pole liniowe 157 m na 1000 m, źrenicę wyjściową 5,0 mm i jasność względną 25,0. Już te liczby pokazują, że 7x50 bardziej akcentuje swobodę i rozległość obserwacji, a 10x50 przesuwa środek ciężkości w stronę większego przybliżenia i silniejszego efektu „zanurzenia” w obrazie.

Różnią się także komfortem wynikającym z eye relief. W wersji 7x50 wynosi on 17,7 mm, a w 10x50 15,3 mm. Oba modele pozostają więc stosunkowo przyjazne dla osób noszących okulary, co przy tak szerokokątnych konstrukcjach nie jest oczywiste. Nikon bardzo wyraźnie podkreślał, że pogodzenie szerokiego pola z długim eye reliefem było jednym z najtrudniejszych problemów całego projektu. Z tego punktu widzenia oba modele są nie tylko wariantami jednej serii, ale też dowodem, że udało się utrzymać pewien poziom komfortu mimo bardzo ambitnych założeń optycznych.

Są też różnice gabarytowe i użytkowe. Model 7x50 IF ma długość 272 mm i waży około 2420 g, natomiast 10x50 IF mierzy 291 mm i waży około 2505 g. Oba mają szerokość 171 mm, głębokość 80 mm oraz zakres regulacji rozstawu okularów od 58 do 78 mm. Minimalna odległość ostrzenia wynosi 12,3 m dla 7x50 i 20 m dla 10x50. Oznacza to, że nie są to lornetki projektowane do bliskich obserwacji, tylko do scen odległych, szerokich i często oglądanych przez dłuższy czas z jednego stanowiska.

Lornetka premium Sklep Beafoto.pl

Czy tak duża i ciężka lornetka ma sens w realnym użytkowaniu

Odpowiedź zależy od tego, do czego użytkownik chce wykorzystać sprzęt. Jeśli celem jest lornetka do częstego noszenia w marszu, szybka do podniesienia i schowania, Nikon WX nie będzie wyborem racjonalnym. Jeśli jednak ktoś szuka instrumentu do planowanych obserwacji nocnego nieba albo szerokich, dalekich krajobrazów, duża masa i gabaryty stają się zrozumiałą konsekwencją obranej filozofii projektowej. Nikon od początku zakładał możliwość używania tej lornetki ze statywem, ale nie rezygnował też całkowicie z ręcznej obserwacji. Dlatego w projekcie pojawił się nacisk na możliwie wygodną formę przy zachowaniu wymaganej optyki.

W praktyce Nikon WX najlepiej traktować jako instrument do świadomego, spokojnego patrzenia. To dobrze koresponduje z wypowiedziami samych projektantów. Tomita mówił, że najchętniej oglądałby niebo przez całą noc z leżaka obserwacyjnego. Fukumoto zwracał uwagę, że lornetka daje prostszy dostęp do nocnego nieba niż teleskop, bo nie wymaga tak dużych przygotowań: wystarczy spojrzeć w górę, rozluźnić się i obserwować. Te uwagi nie są przypadkowe. Pokazują, że lornetki z serii Nikon WX projektowano nie tylko jako obiekt techniczny, ale jako narzędzie do określonego rodzaju doświadczenia obserwacyjnego.

Dla kogo Nikon WX będzie właściwym wyborem

Najwięcej z tej serii wyniosą osoby, które świadomie szukają szerokokątnej lornetki do obserwacji nieba i rozległych scen odległych. Dotyczy to przede wszystkim miłośników Drogi Mlecznej, dużych gromad gwiazd, szerokich pól gwiazdowych oraz użytkowników porównujących instrumenty nie tylko według powiększenia i średnicy obiektywu, ale także według zachowania obrazu przy obrzeżach pola. Z wypowiedzi Nishioki wynika zresztą wprost, że model 7x50 IF szczególnie dobrze nadaje się do oglądania drogi mlecznej i gromad gwiazd, właśnie dzięki jeszcze szerszemu polu rzeczywistemu.

W materiałach Nikona pojawia się też ciekawa wzmianka o zastosowaniu 7x50 IF do obserwacji korony podczas całkowitego zaćmienia Słońca, z jednoznacznym zastrzeżeniem, że nie wolno patrzeć na Słońce bezpośrednio przez lornetkę i że taka obserwacja ma sens wyłącznie w czasie pełnej fazy całkowitego zaćmienia oraz przy zachowaniu szczególnej ostrożności. To detal, który dobrze pokazuje charakter tej konstrukcji: ma sens tam, gdzie liczy się szeroki, uporządkowany obraz rozległego zjawiska, a nie tylko maksymalne przybliżenie.

Mniejszy sens seria Nikon WX będzie miała dla osób oczekujących jednego, w pełni uniwersalnego instrumentu do wszystkich zadań. Wysoka masa, indywidualne ostrzenie i specjalistyczny profil oznaczają, że jest to sprzęt dla użytkownika, który wie, czego szuka. Właśnie dlatego seria WX bywa też interesująca dla kolekcjonerów i osób śledzących rozwój optyki jako dziedziny techniki. To lornetka, która ma bardzo czytelnie określoną specjalizację i nie próbuje udawać modelu kompromisowego.

Lornetki - największy wybór na beafoto.pl

Czy Nikon WX to bardziej narzędzie optyczne, czy pokaz możliwości inżynierii

Najtrafniej byłoby powiedzieć, że Nikon WX łączy oba te wymiary. Z jednej strony jest realnym instrumentem obserwacyjnym o bardzo konkretnych przewagach: szerokim polu, rozbudowanej korekcji obrazu, wysokiej transmisji i dużym komforcie przy patrzeniu na rozległe sceny. Z drugiej strony pozostaje zapisem bardzo ambitnej pracy konstrukcyjnej, w której nie próbowano na siłę uprościć projektu po to, by lepiej wpisał się w standardowy segment rynku. Historia tej serii pokazuje, że Nikon był gotowy zaakceptować długi czas rozwoju, trudny proces wdrożenia i wysokie wymagania produkcyjne, jeśli tylko pozwalało to utrzymać założony poziom optyki.

Właśnie dlatego Nikon WX jest tak często przywoływany w rozmowach o najbardziej niezwykłych lornetkach na rynku. Nie dlatego, że jest po prostu duży czy kosztowny, ale dlatego, że niemal każdy jego element prowadzi do tej samej konkluzji: to konstrukcja podporządkowana jakości obserwacji. Szerokie pole, field flattener, trzy soczewki ED w każdym tubusie, pryzmaty Abbe-Koeniga, długie eye relief, rozbudowane powłoki, kontrola światła pasożytniczego i lata pracy nad doprowadzeniem 10x50 IF do oczekiwanego poziomu składają się tutaj na jedną, spójną całość.

Podsumowanie

Lornetki Nikon WX to seria, którą warto rozpatrywać zarówno jako wyspecjalizowane narzędzie do obserwacji nieba i dalekich planów, jak i jako ważny przykład współczesnej inżynierii optycznej. Jeżeli przygotowujesz materiał o lornetkach klasy premium, najlepiej analizować ten model nie przez pryzmat uniwersalności, lecz przez historię projektu, zakres korekcji obrazu, konkretne różnice między 7x50 IF i 10x50 IF oraz to, jak ambitne założenia konstrukcyjne przełożyły się na realne doświadczenie obserwacyjne. Nikon WX zajmuje dziś szczególne miejsce w historii nowoczesnych lornetek, ponieważ pokazuje, jak daleko można rozwinąć klasyczną konstrukcję wtedy, gdy priorytetem staje się nie mobilność, lecz możliwie najlepszy obraz dla wymagającego obserwatora. Co istotne, do dziś trudno wskazać na rynku bezpośredniego konkurenta rozwijanego według równie konsekwentnej filozofii projektowej, co dodatkowo wzmacnia wyjątkową pozycję tej serii.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz