Przejdź do głównej treści

Ponad 20 lat doświadczenia — sprawdzony sprzęt i fachowe doradztwo

💳 Większy zakup? Sprawdź wygodne raty online

💼 Sprzęt dla firmy? Skorzystaj z leasingu i wygodnego finansowania

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Test obiektywu Nikon Z 58mm f/0.95 S Noct - 40 000 zł za obiektyw ?!?

Gdy system bezlusterkowy Nikon Z trafił do sprzedaży wielu chętnych na jego zakup narzekało na stosunkowo niewielki wybór optyki zaprojektowanej dla nowego bagnetu Z. W porównaniu z imponującym portfolio obiektywów Nikon F faktycznie ilość obiektywów zaprojektowanych dla bezlusterkowców nie była imponująca, ale był to klasyczny syndrom wieku dziecięcego - dziś w systemie Z mamy do wyboru sporo naprawdę solidnej optyki. Znalazły się tam też konstrukcje mniej typowe, a jedną z nich jest bez wątpienia Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct.

 

  • autor: Adam Niedbała
  • dodano: 18-10-2023
Test obiektywu Nikon Z 58mm f/0.95 S Noct - 40 tyś zł za obiektyw ?!?

Test obiektywu Nikon Z 58mm f/0.95 S Noct - 40 000 zł za obiektyw!

Gdy system bezlusterkowy Nikon Z trafił do sprzedaży wielu chętnych na jego zakup narzekało na stosunkowo niewielki wybór optyki zaprojektowanej dla nowego bagnetu Z. W porównaniu z imponującym portfolio obiektywów Nikon F faktycznie ilość obiektywów zaprojektowanych dla bezlusterkowców nie była imponująca, ale był to klasyczny syndrom wieku dziecięcego - dziś w systemie Z mamy do wyboru sporo naprawdę solidnej optyki. Znalazły się tam też konstrukcje mniej typowe, a jedną z nich jest bez wątpienia Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct.

Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct jest prawdopodobnie największą seryjnie produkowaną pięćdziesiątką w historii sprzętu fotograficznego. Świadczą o tym jego wymiary: 10 cm średnicy i nieco ponad 15 cm długości, a do tego waga w okolicach 2 kg. Choć wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do niewielkich wymiarów obiektywów o ogniskowej 50 mm, nawet jeśli dysponują jasnością f/1.4 czy nawet f/1.2, to Noct absolutnie i z całą stanowczością takim skojarzeniom zaprzecza. Żeby było jeszcze bardziej obrazowo: wydawało mi się, że sławny Nikkor 105mm f/1,4E ED z bagnetem Nikon F, zaprojektowany do współpracy z lustrzankami to duży obiektyw. Gdy jednak zestawiłem go z Noctem okazało się, że to całkiem kompaktowa, lżejsza o połowę i o 1/3 krótsza konstrukcja.

Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct trafia do nas w solidnej i bardzo odpornej na warunki zewnętrzne walizce. W zestawie poza przednim i tylnym dekielkiem znajdziemy jeszcze osłonę przeciwsłoneczną, która nie jest zwyczajnym, plastikowym “tulipanem”. To solidny i szeroki metalowy pierścień, który możemy dokręcić do specjalnego gwintu, który otacza gwint przeznaczony dla filtrów. Swoją drogą zamocować możemy tu filtry o średnicy 82 mm - to też całkiem sporo jak na pięćdziesiątkę.

Jedyny w swoim rodzaju Nikon Z 58mm f/0.95 S Noct

Jeden z głównych wyróżników Nikkora Z 58mm f/0.95 S Noct, to oczywiście jego jasność względna. Obiektywy stałoogniskowe, które mogą pochwalić się jasnością na poziomie f/1.2 nie są dziś niczym egzotycznym, ale pojawienie się na rynku takiego, który jest jaśniejszy niż f/1.0 to już spore wydarzenie. Zaprojektowanie takiego układu optycznego to spore wyzwanie, które przed inżynierami stawia fizyka światła, której oczywiście pokonać się nie da, ale można próbować podejść do niej w sposób kreatywny.

Mogłoby się bowiem wydawać, że osiągnięcie takiej przysłony jest z technicznego punktu widzenia niemożliwe. Dysponujący nią obiektyw musiałby teoretycznie „oddawać” więcej światła, niż do niego wpada. Tu jednak pojawiają się kwestię nazewnictwa parametrów, które przyjęliśmy w odniesieniu do obiektywów fotograficznych. Małą literą f zapisujemy jasność względną obiektywu, która jest niczym innym jak matematycznie wyliczonym stosunkiem długości ogniskowej obiektywu do średnicy jego otworu. Zupełnie teoretycznie nie ma więc problemu z wykonaniem obiektywu, który miałby światło f/0.5. Wystarczy by miał na przykład ogniskową 50mm i otwór o średnicy 100mm. Jasność względna mówi nam więc o ilości światła, która teoretycznie mogłaby dotrzeć do matrycy. A ponieważ zaprojektowanie złożonego z wielu grup soczewek obiektywu, który przepuszczałby 100% wpadającego do niego światła jest zwyczajnie niemożliwe, bo trzeba wziąć pod uwagę odbicia i pochłanianie światła przechodzącego przez soczewki, to warto pamiętać o drugiej wartości, którą można opisać obiektyw. 

Tę drugą wartość zapisuje się dużą literą T i oznacza ona współczynnik transmisji światła. W fotografii niemal się z niej nie korzysta, bo posługujemy się wartością f, ale bardzo często można się z nią spotkać w obiektywach filmowych, gdzie bardzo precyzyjne ustawienie ekspozycji odgrywa kluczową rolę. I tu ciekawostka: zmierzona transmisja światła w obiektywie Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct osiąga wartość T1.1, więc straty światła są w nim absolutnie zminimalizowane. Jest to więc nie tylko obiektyw o bardzo wysokiej jasności względnej, ale może się też pochwalić bardzo wysokim współczynnikiem transmisji.

A skąd w ogóle w głowach inżynierów firmy Nikon pomysł na tak jasne i duże szkło. Mam na ten temat pewną teorię, ale od razu uprzedzam, że to tylko i wyłącznie moje domysły. Jeśli sięgniemy pamięcią wstecz, do czasów gdy Nikon przygotowywał nas na obiektywy Nikon Z, to przypomnimy sobie, że wśród zapowiedzi często przewijała się mocno podkreślana informacja o średnicy nowego bagnetu Z, która wynosi aż 55mm. To o 11mm więcej, niż klasyczny bagnet F używany bez fizycznych zmian od 1959 roku, aż do końca ery lustrzanek. Według ówczesnych zapowiedzi zwiększenie średnicy bagnetu, miało pomóc między innymi w konstruowaniu jaśniejszych obiektywów. Gdy jednak bezlusterkowy system Z ujrzał światło dzienne okazało się, że pierwsze obiektywy zaprojektowane pod jego kątem to dość standardowe zoomy f/2.8 i f/4 i konstrukcje stałoogniskowe ze światłem f/1.8. Najprawdopodobniej ktoś decyzyjny w firmie Nikon postanowił więc spełnić obietnice składane przed premierą systemu i zlecił stworzenie obiektywu tak jasnego, jak to tylko możliwe. Przy okazji zaprojektowano następcę legendarnego Nikkora Noct 58mm f/1.2 z 1977 roku. W ten sposób Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct stał się swego rodzaju pokazem siły, ale i też w pewnym stopniu obiektywem kolekcjonerskim, którego być może mało kto użyje w codziennej pracy, ale wielu miłośników marki z chęcią postawi go w swojej gablotce ze sprzętem fotograficznym.

Obiektyw (prawie!) zupełnie manualny Nikon Z 58mm f/0.95 S Noct

Nocta spośród innych współczesnych obiektywów wyróżnia jeszcze jedna rzecz, a mianowicie brak autofocusa. Mogłoby się wydawać, że w obiektywie, który kosztuje w okolicach 40 tysięcy zł jest to sprawa co najmniej dyskusyjna i cóż, pewnie rzeczywiście jest. Zastanówmy się jednak przez moment i spójrzmy chociażby na cały cyfrowy system aparatów dalmierzowych Leica M, by przekonać się, że autofocus to nie jest absolutny „must have” w sprzęcie fotograficznym i wielu fotografów może pokochać sprzęt, który go nie ma. Oczywiście mechanika ustawiania ostrości jest zupełnie inna w klasycznej konstrukcji dalmierzowej i we współczesnym aparacie bezlusterkowym, ale muszę szczerze przyznać, że dzięki bardzo precyzyjnemu potwierdzeniu ostrości w korpusie Nikon Z9, ręczne ustawienie ostrości nie nastręcza praktycznie żadnych problemów. I jasne - byłoby lepiej, gdyby Noct jednak miał autofocus. Pytanie jednak brzmi, czy dałoby się wtedy zachować jego jasność względną i transmisję światła na takim samym poziomie, bo przecież silnik i elektronika odpowiedzialne za automatyczne ustawienie ostrości gdzieś muszą się zmieścić, a Noct wydaje się wypchany absolutnie po brzegi najwyższej klasy szkłem optycznym.

Ciekawostką jest fakt, że Noct nie jest zupełnie pozbawiony elektroniki. Poza przyciskiem oznaczonym jako L-Fn, do którego możemy przypisać szeroki wachlarz różnych funkcji na jego obudowie znajdziemy również przycisk DISP, który steruje wbudowanym wyświetlaczem! A ten może wyświetlać na przykład bieżącą przysłonę, którą ustawimy z poziomu korpusu lub za pomocą pierścienia umieszczonego niedaleko bagnetu, albo aktualną odległość ustawienia ostrości. Oczywiście na pierścieniu ustawiania ostrości również naniesiono skalę odległości, a sam pierścień pracuje nieco inaczej niż w większości współczesnych obiektywów z autofocusem. Po pierwsze jest w pełni mechaniczny, więc nie ma mowy o elektronicznym przeniesieniu napędu, a po drugie ma stosunkowo duży kąt o jaki możemy go obrócić - jest więc bardzo precyzyjny. Szczerze mówiąc jego praca bardziej przypomina wysokiej klasy obiektyw filmowy niż fotograficzny. A wisienką na torcie jest w tym wszystkim mocowanie statywowe zabudowane w pierścieniu okalającym obiektyw. Zdecydowanie prędzej spodziewałbym się go w reporterskim teleobiektywie w stylu Nikkora 600mm f/4, ale jak widać dwukilogramowa masa robi swoje i inżynierowie przewidzieli, że ktoś mógłby chcieć dokręcić do tego szkła monopod, lub bezpiecznie powiesić je na statywie.

 

 

Najwyższa jakość obrazu Nikon Z 58mm f/0.95 S Noct

Jeśli chodzi o jakość i ostrość produkowanego obrazu, to muszę przyznać, że Nikkor Z 58mm f/0.95 S Noct pozytywnie mnie zaskoczył. Oczywiście doskonale zdaję sobie sprawę z jego ceny, ale mimo to spodziewałem się w jego konstrukcji pewnych kompromisów. Zakładałem, że właściwości optyczne polegną tu na polu walki o maksymalną jasność względną i cóż… Pomyliłem się. 

Obiektyw okazał się absolutnie ostry od pełnego otworu względnego i w ogóle nie zauważyłem, by chociaż próbował wyprodukować mydlany obrazek. Mimo braku automatycznego ustawiania ostrości bardzo łatwo jest wyostrzyć dokładnie to co chcemy i gdy już wybierzemy miejsce, które ma być ostre, to ono faktycznie ostre jest. Jednocześnie przy niedużych odległościach przedmiotowych rysuje na pełnej dziurze fantastyczny bokeh - momentami trudno wręcz uwierzyć, że to tylko standardowa (nawet jeśli o te kilka milimetrów dłuższa) pięćdziesiątka. Nawet wady optyczne, których możnaby się spodziewać w tak jasnej konstrukcji przy maksymalnym otwarciu przysłony, takie jak choćby aberracja chromatyczna, są tu świetnie skorygowane. Obrazek produkowany przez Nocta jest po prostu świetny.

Nikkora Z 58mm f/0.95 S Noct polecam chyba przede wszystkim portrecistom, którzy nie uznają żadnych kompromisów. Jeśli pracujecie na bezlusterkowcach Nikona i szukacie obiektywu, który pozwoli wam na osiągnięcie ostrego i szczegółowego obrazu z malarskim efektem bokeh, a sumienie nie zagryzie was na śmierć za wydanie 40 tysięcy zł na pięćdziesiątkę, to zdecydowanie jest to obiektyw dla was i nawet jeśli praca tym obiektywem nie jest dziecinnie prosta, to odwdzięcza się on jakością obrazu, która jest absolutnie nie do podrobienia.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz

Najnowsze poradniki Zobacz wszystkie artykuły

  • Celownik termowizyjny za około 3000 zł - jaki wybrać?

    Szukasz celownika termowizyjnego w okolicach 3000 zł i nie wiesz, za co warto dopłacić? Porównujemy PARD Pantera 256 Q, Pantera Mini 256M i HIKMICRO NEOS NE25. Wyjaśniamy znaczenie sensora 256×192, NETD, pola widzenia, zasilania i zasięgu detekcji. Sprawdź, kiedy ten budżet wystarczy, a kiedy lepiej rozważyć wyższą klasę sprzętu.

    Czytaj całość
  • Jak działa migawka elektroniczna w bezlusterkowcu?

    Elektroniczna migawka wykonuje zdjęcie bez uruchamiania mechanicznych kurtyn, ale jej działanie zależy przede wszystkim od sposobu odczytu matrycy. Wyjaśniamy różnicę między czasem ekspozycji a czasem odczytu sensora oraz pokazujemy, skąd biorą się rolling shutter i banding. Omawiamy także matryce stacked, global shutter, pracę z lampą i sztucznym oświetleniem. To techniczny poradnik dla osób, które chcą lepiej rozumieć zachowanie współczesnych bezlusterkowców.

    Czytaj całość
  • Kolimator na sztucer - czy ma sens, jak go zamontować i który model wybrać?

    Kolimator na sztucer może ułatwić szybkie złożenie się do strzału na krótkim dystansie, ale nie zastąpi lunety w każdym scenariuszu. Kluczowe są wielkość plamki, konstrukcja otwarta lub zamknięta, odporność na warunki terenowe i właściwa wysokość montażu. W poradniku wyjaśniamy, kiedy taki celownik ma sens oraz jak uniknąć najczęstszych błędów przy jego doborze. Pokazujemy też, czym różnią się przykładowe modele dostępne w ofercie Beafoto.

    Czytaj całość
  • Co to jest rolling shutter? Poradnik fotografa

    Proste linie pochylają się, śmigło wygina, a kadr podczas panoramowania zaczyna przypominać galaretę. To typowe skutki tego, że matryca nie zapisuje całej klatki w jednej chwili. W poradniku wyjaśniamy mechanizm rolling shutter, pokazujemy, jak odróżnić go od poruszenia i pasów od oświetlenia, oraz podajemy praktyczny sposób diagnozy. Dowiesz się też, kiedy pomogą ustawienia, technika pracy, migawka mechaniczna albo aparat z szybszym odczytem.

    Czytaj całość
  • Jaki obiektyw fotograficzny wybrać na początek - kompletny poradnik.

    Masz już aparat i zastanawiasz się, jaki obiektyw pozwoli lepiej wykorzystać jego możliwości? Zanim zaczniesz porównywać konkretne modele, warto określić, co naprawdę chcesz fotografować. Wyjaśniamy różnice między kitem, zoomem i stałką oraz pokazujemy, jakie ogniskowe sprawdzają się w portrecie, krajobrazie, fotografii rodzinnej, makro i przyrodzie. Podpowiadamy też, kiedy warto dopłacić do większej jasności, stabilizacji lub bardziej zaawansowanego szkła, a kiedy tańszy obiektyw będzie rozsądniejszym wyborem.

    Czytaj całość
  • Lampy błyskowe czy oświetlenie ciągłe LED - które wybrać?

    Błysk i światło ciągłe rozwiązują inne problemy, dlatego nie warto porównywać ich wyłącznie na podstawie mocy. Wyjaśniamy, co lepiej zamraża ruch, co sprawdza się w filmie i jak dobrać lampę do portretu oraz produktu. Porównujemy też cztery różne klasy oświetlenia Rotolight, SIRUI i Nanlite. Poradnik pomaga uwzględnić modyfikatory, zasilanie, chłodzenie i realny koszt całego zestawu.

    Czytaj całość
  • Holosun EPS czy EPS Carry? Porównanie kolimatorów zamkniętych do pistoletu

    Holosun EPS i EPS Carry różnią się przede wszystkim szerokością obudowy oraz rozmiarem okna. Standardowy EPS częściej pasuje do większych zamków, a EPS Carry do pistoletów slim i subkompaktowych. Porównujemy również footprint K, płytki montażowe, baterię CR1620 oraz wersje 2 MOA, 6 MOA i MRS. Poradnik pomaga ograniczyć ryzyko zakupu kolimatora niedopasowanego do pistoletu lub kabury.

    Czytaj całość
    Zgarnij kody rabatowe